Aktualności
Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowy
25 lipca 2013
Mikrofirmy nie doceniają wagi zatorów płatniczych


Badanie "Sposoby radzenia sobie z kryzysem w mikrofirmach"

Zatory płatnicze przedstawia się często jako hamulec gospodarki, czynnik przeciwdziałający jej rozwojowi. Jest on szczególnie dotkliwy w okresach spowolnienia gospodarczego. Pogorszenie sytuacji ekonomicznej dostrzegamy obecnie m.in. w Polsce. Tymczasem z analizy przeprowadzonej przez Fundację Kronenberga przy Citi Handlowy przy współudziale Microfinance Centre oraz TNS Polska wynika, że aż 79% firm nie docenia problemu zatorów płatniczych.

Polska, w kontekście zatorów płatniczych plasuje się w ogonie państw europejskich. Informacje z krajowego rynku również nie są zbyt optymistyczne: według badania Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że aż 91 % firm z sektora handlowego ma problem z odzyskaniem należności. Co zatem sprawia, że badane przez Fundację Kronenberga mikrofirmy bagatelizują ten problem?

Jest kilka powodów, dla których mikrofirmy deklarują, że problem zatorów płatniczych ich nie dotyczy. Przede wszystkim, zazwyczaj są to przedsiębiorstwa współpracujące ze stałymi, wypróbowanymi kontrahentami, często spośród grona rodziny czy znajomych. W takich sytuacjach odwlekanie spłaty należności grozi skutkami nie tylko materialnymi - stygmatyzuje "niepłacącą" firmę Ponadto zazwyczaj wysokość faktur wystawianych przez mikroprzedsiębiorstwa nie jest na tyle wysoka, żeby regulowanie należności stanowiło problem dla kontrahentów, tłumaczy Krzysztof Kaczmar, prezes Zarządu Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy. - Oczywiście nie dotyczy to ogółu mikrofirm, dodaje.

Przedsiębiorstwa deklarujące zaistnienie zatorów płatniczych w swojej działalności biznesowej, głównych przyczyn upatrują w opóźnieniach w regulowaniu należności (39%), spadku obrotów/zysków/zamówień (20%) oraz kłopotach finansowych firm. Jak mówią sami przedsiębiorcy taka sytuacja wynika przede wszystkim z (przykładowe cytaty z badania) :

  • "Biedy w kraju, spadku zasobności społeczeństwa",
  • "Klienci nie płacą w terminie, ociągają się, płacą częściowo, przez co pieniądze się rozchodzą",
  • "Podwyżek czynszów i wcześniejszych zobowiązań, przeciągających się co miesiąc".

Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że aż 33% firm, jak wynika z badania, nie zna metod zaradczych w zakresie zatorów płatniczych (zwłaszcza tych najbardziej wysublimowanych np. gwarancje rządowe). Częściej brakiem znajomości takich rozwiązań cechują się mikrofirmy składające się z właściciela i maksymalnie 1 pracownika (39%) oraz przedsiębiorstwa usługowe.

Najbardziej znanymi metodami zaradczymi w grupie badanych właścicieli mikroprzedsiębiorstw są usługi firm windykacyjnych, negocjacje, pomoc sądu lub komornika oraz możliwość ubezpieczenia należności. Jednakże takie działania są rzadko podejmowane - 85% mikrofirm nie stosuje żadnego rozwiązania, a te wykorzystywane opierają się w głównej mierze na negocjacjach.